Emeryt na szlaku
  • w kraju
    • Stary Groń
    • Kamieniołom w Kozach
    • Przegibek
    • Wiślańskie muzea
    • Święta Anna
    • Szyndzielnia
  • za granicą
    • Las Palatynacki
    • Finlandia
  • Camino
    • Czym jest Camino
    • Przygotowanie do Camino
    • Co zabrać na Camino
    • Camino Litoral
      • Camino Litoral Przygotowania
      • Camino Litoral Dzień 1
      • Camino Litoral Dzień 2
      • Camino Litoral Dzień 3
      • Camino Litoral Dzień 4
      • Camino Litoral Dzień 5
      • Camino Litoral Dzień 6
      • Camino Litoral Dzień 7
      • Camino Litoral Dzień 8
      • Camino Litoral Dzień 9
      • Camino Litoral Dzień 10
      • Camino Litoral Dzień 11
      • Camino Litoral Dzień 12
      • Camino Litoral Dzień 13
      • Camino Litoral Dzień 14
      • Camino Litoral Dzień 15
      • Camino Litoral Podsumowanie
    • Camino Central
      • Camino Central Przygotowania
      • Camino Central Dzień 1
      • Camino Central Dzień 2
      • Camino Central Dzień 3
      • Camino Central Dzień 4
      • Camino Central Dzień 5
      • Camino Central Dzień 6
      • Camino Central Dzień 7
      • Camino Central Dzień 8
      • Camino Central Dzień 9
      • Camino Central Dzień 10
    • Camino Litoral 2
      • Camino Litoral 2 Dzień 1
      • Camino Litoral 2 Dzień 2
      • Camino Litoral 2 Dzień 3
      • Camino Litoral 2 Dzień 4
  • Księga Gości

Camino Litoral 2 Dzień 1

Camino Litoral 2 pażdziernika 2025 z Katowic do Porto

2 października 2025, godz.11.25 zbiórka przy kościele na os. Witosa. Ksiądz błogosławi nam na drogę. Autobus na dworzec kolejowy, potem parę kroków na dworzec autobusowy. Stamtąd busem Matuszek do Krakowa. To trzecie moje Camino, pierwsze z grupą. Jest nas osiem osób. W połowie drogi dołączy do nas ksiądz. Pielgrzymka parafialna to nietypowe zjawisko na Drodze Świętego Jakuba. Cały rok przygotowań. Zamawianie noclegów, kupowanie biletów, dzielenie się doświadczeniami. Dla większości to pierwsze Camino. Dla mnie chociaż trzecie, to trema jak przy pierwszym. Skąd pomysł, żeby zrobić pielgrzymkę parafialną? Skąd? Zrodził się w głowie Leszka, najstarszego uczestnika. Więc poszliśmy do Proboszcza naszej parafii, że mamy taki pomysł, żeby zrobić pielgrzymkę parafialną do Santiago de Compostela. Tylko jak? Przez jakieś biuro podróży, które to zorganizuje? Nie. Zrobimy sami. No i zrobiliśmy. Chyba się udało. Jak bardzo się udało, to czas pokaże, jak znowu wyskoczymy z tym pomysłem. Tyle dygresji o pomyśle, a teraz jesteśmy w drodze. Dla mnie najgorsza jest podróż samolotem. Cztery godziny nic nie robienia. Męczarnia. Przezornie wgrałem do telefonu parę filmów. "Ojciec Chrzestny" jest akurat na tę podróż. Samolot RyanAir wylatuje z Balic o 15:40 przylatuje do Porto za cztery godziny, tj. o 18:30 miejscowego czasu, który jest cofnięty o godzinę w stosunku do naszego. Po przylocie akcja kupowania biletów na metro, które zawiezie nas z lotniska do miasta. Któryś już raz kupuję te bilety, ale wcale płynnie mi nie idzie. Polecam zapoznać się z systemem taryfowym metro Porto. Rodzaj biletu zależy od ilości stref, przez które będzie się przejeżdżało. Strefa to po portugalsku "zona", a z lotniska do centrum to przejazd przez 4 strefy. Zatem wszystko jasne, że trzeba kupić bilet typu Z4, a kosztuje on 2,00 euro plus jednorazowa opłata za kartę, chyba 60 centów. Do stacji metra przechodzi się oznakowaną trasą wewnątrz pawilonu lotniska. Proszę się nie zdziwić, że na koniec wychodzi się schodami do góry. Metro w Porto to głównie kolejka naziemna. Tylko w niektórych miejscach starego miasta prowadzi tunelami.

Camino Litoral 2 Dzień 1.

Metrem za pół godziny dojeżdżamy do stacji Trindade znajdującej się w centrum miasta. Robimy zakupy w pobliskim supermarkecie i za wskazówkami Googla idziemy na naszą kwaterę. Drogi jest ponad kilometr i cały czas pod górkę. Mamy lokum w wieżowcu z lat 60-tych. Mieszkanie tez jest w stylu retro. Jest duże, elegancko wyposażone. Wita nas właścicielka. Częstuje buteleczką porto i zaprasza do skorzystania z lodówki, gdzie jest sporo jedzonka dla nas. Mamy przecież jeszcze nasze zakupy, więc robimy sobie całkiem wystawną kolację. Piękny początek. Nigdy nie wiadomo, jak będzie na noclegu, bo zdjęcia na bookingu i opinie użytkowników mogą trochę odbiegać od rzeczywistości. Tym razem jest lepiej niż się spodziewałem.

Camino Litoral 2 Dzień 1.