Niecały kilometr za naszym hotelem sterta kamieni. Największa jaką spotkałem. Większość kamieni zbyt wielkich, żeby je ktoś tu przytargał. Moje podejrzenie jest takie, że to jakaś pobliska szkoła. Są też mniejsze kamienie i polskie symbole. Obiecuję sobie, że gdy tu znowu będę przywiozę coś swojego. Z pewnością nie będzie to wielki kamień.